Iran chce rozmawiać z Donaldem Trumpem ws. otwarcia cieśniny Ormuz, ale stawia warunki

Sytuacja ws. bardzo wysokich cen na rynkach paliw, po zamknięciu cieśniny Ormuz przez Iran, doskwiera nie tylko Europie, ale także Chinom. Tylko prezydent Putin zaciera ręce, gdyż cena ropy naftowej Urals wzrosła do 107,23 dol./baryłkę. Jeszcze przed rozpoczęciem sesji ONZ w Nowym Jorku, światowe media rozpisywały się na temat możliwości rozpoczęcia kolejnych rozmów pokojowych pomiędzy Iranem a USA, głównie chodzi  o otwarcie cieśniny Ormuz.

infografika 

W obliczu wojny w Iranie i nękających nalotów na Islamską Republikę Iranu,  ajatollahowie potwierdzili gotowość do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni, pod kilkoma warunkami. Głównie chodzi o złagodzenie przez Stany Zjednoczone presji wojskowej i zniesienie blokady irańskich portów, z których eksportowana jest ropa naftowa i gaz ziemny. Wiadomość jest potwierdzona przez  agencję Reutera i japońską agencję Kyodo.

- Stany Zjednoczone muszą ogłosić, że chcą rozwiązać tę kwestię na drodze dyplomatycznej, nadać temu oficjalny charakter, a następnie uzgodnić harmonogram dalszego przebiegu procesu – powiedział wysoki rangą urzędnik irański, dodając, że delegacja Iranu na sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ przebywa w Nowym Jorku i ma pełne uprawnienia do ożywienia dyplomacji ze Stanami Zjednoczonymi.

Z tym ożywieniem dyplomacji to jest tak, jak z reanimacją toksycznego związku małżeńskiego - to czasem działa, ale na krótką metę!

Co ciekawe, to już kolejna propozycja zawarcia porozumienia z prezydentem USA, ale prezydent Iranu Masud Pezeszkian, który jest obecny na sesji ONZ w Nowym Jorku, nie spotkał  się tam z prezydentem Donaldem Trumpem. Dyplomatyczny klincz dopadł  obie strony, a szalejące ceny ropy naftowej nadal stanowią olbrzymi problem dla gospodarki światowej.

Jeszcze przez sesją ONZ, Centralne Dowództwo SP Iranu przekazało, że kolejne wznowienia operacji wojskowych (przy wsparciu krajów regionu) doprowadzi to symetrycznych działań ze strony wojsk irańskich  "bez żadnych ograniczeń i zastrzeżeń". Warto podkreślić, że nie jest prawdą, iż arsenał rakietowy, dronowy i innych ważnych środków bojowych nie został zniszczony przez lotnictwo Air Force (doszczętnie), jak mówił to do kamery prezydent Trump.

Przypomnijmy, że Iran w początkowym okresie wojny rozpoczętej amerykańsko-izraelskim atakiem (w lutym br.)  zaminował główny tor wodny cieśniny Ormuz, ważny szlak wodny przez który - z Zatoki Perskiej - płynęły  transporty ropy naftowej i gazu. Siły powietrzne Iranu, jak również lekkie łodzie patrolowe zaczęły atakować także cywilne statki, kontenerowce i gazowce,  aby umożliwić transport ropy przez cieśninę. Frustracja Donalda Trumpa doprowadziła do symetrycznych działań, tj. blokady irańskich portów i statków, uniemożliwiając tym samym dostarczanie paliwa na rynki swiatowe.

Przypomnijmy także, że zawarte w czerwcu memorandum  między USA a Iranem upadło w obliczu nierozwiązywalnych punktów spornych, w tym wzbogacania uranu czy odblokowania aktywów irańskich (ponad 300 mld dolarów). Donald Trump ma nadal inne spojrzenie (rozwiązanie)  ws. tych pieniędzy, chce przeznaczyć je na odbudowę zniszczonych instalacji naftowych w krajach Zatoki Perskiej.

Czy dojdzie do kolejnego spotkania na linii Waszyngton-Teheran? Taka możliwość istnieje, bo prezydent USA nie ma wielu opcji w rękawie, a chce rozwiązać ten gordyjski problem przed wyborami połówkowymi do Kongresu. Ponadto wojna w Iranie kosztuje USA od 2-3 mld dolarów miesięcznie, a cena paliw na amerykańskim rynku już wynosi: 4 dol./ za galon w Texasie czy  6,14 dol./za galon w Kalifornii.*

*/ Galon amerykański to 3,79 l

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.