Trwają rozmy ostatniej szansy: Iran wysuwa niemożliwe do spełnienia żądania przez Donalda Trumpa

Toczą się rozmowy ostatniej szansy, obecnie są na etapie żeglugi w cieśninie Ormuz. Ajatollahowie przedłużają okres chwilowego zawieszenia wymiany ognia - zresztą nie pierwszy raz - a na tapecie jest cieśnina Ormuz. Rządzący w Islamskiej Republice Iranu chcą pobierać  opłaty za przepływ tankowców, gazowców i innych statków przez cieśninę. W rozmowach uczestniczą przedstawiciele Omanu.

fot. materiały prasowe

Donald Trump nie może się zgodzić na pobieranie myta przez Iran na poziomie  5-7 proc. (od wartości przewożonego ładunku). Portal Gulf News wyliczył, że przy założeniu skali żeglugi przed rozpoczęciem wojny i cenie baryłki ropy na poziomie 80 dol. daje to 380 mln dol. dziennie (ok. 138  mld 700 mln dol. rocznie). 
Mohammad Bagher Zolghadr, sekretarz irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, stwierdził, że porozumienia w sprawie cieśniny Ormuz nie będzie - jeśli Stany Zjednoczone  nie spełnią żądań Teheranu.

Jakie to są dodatkowe żądania:

  • 300 mld dol. reperacji wojennych,
  • zniesienie wszelkich sankcji, 
  • odmrożenie irańskich aktywów,
  • wycofania wojsk z cieśniny Ormuz,
  • długoterminowe  gwarancje  bezpieczeństwa.

Na tę chwilę  nie ma komunikatu ws. wzbogacania uranu czy likwidacji programu nuklearnego. A ten argument prezydenta Stanów Zjednoczonych był wymieniany na pierwszym miejscu podczas rozpoczęcia pełnoskalowej wojny w Iranie.


Co to znaczy? Przerwa w kolejnej wymianie ognia może być krótsza niż myślą przywódcy Iranu .Donald Trump nie może zgodzić się na te warunki. To może oznaczać, że konflikt wejdzie w kolejną fazę działań zbrojnych. Przypomnijmy, że dotychczasowe koszty wojny z Iranem ujawnił Pete Hegseth, szef Pentagonu - to 37,5 mld dolarów. Według dziennikarzy zajmujących się obronnością, to kwota mocno zaniżona. 

Dlaczego Oman pomaga Iranowi?
Oba kraje łączą obecnie stosunki dyplomatyczne i gospodarcze sięgające czasów panowania Mohammada Rezy Pahlawiego. Co więcej, Oman nie postrzega Iranu jako zagrożenia, a oba kraje są członkami Organizacji Współpracy Islamskiej, Ruchu Państw Niezaangażowanych oraz Grupy 77.
Oman nie jest jedynym państwem utrzymującym dobre stosunki z Islamską Republiką Iranu. Dla przykłady Rosja (udostępnia dane satelitarne baz amerykańskich), Chiny (dostarczają sprzęt p/lotniczy, choć oficjalnie zaprzeczają) czy Huti (wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti aktywnie pomagają ajatollahom, stanowiąc część tzw. osi oporu. Atakują oni cele w regionie, w tym infrastrukturę naftową Arabii Saudyjskiej oraz szlaki żeglugowe na Morzu Czerwonym - blokują cieśninę Bab al-Mandab łączącą Morze Czerwone z Zatoką Adeńską.

redakcja autoflesz.com


Źródło: Bloomberg, onet.pl

Publish modules to the "offcanvas" position.