Obiecaliśmy Czytelnikom fotorelację z XXIII edycji Moto Classic Wrocław. Było na co popatrzeć, porozmawiać z kolekcjonerami i zapalonymi mechanikami odbudowującymi dawne motocykle rożnych marek.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com/ legendarna, brytyjska wytwórnia silników JAP w modelu z koszem...
Choć padało jak z cebra, to były okienka pogodowe, gdzie pojazdy dwukołowe można było podziwiać, kupić, zlecić naprawę czy odbudowę kolekcjonerską.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
W Muzeum Motoryzacji Zamku Topacz (oraz pod namiotami) gościły dawne jednoślady, takie jak: Junak, Jawa, CZ-350, MZ (w różnych konfiguracjach), BMW, cala gama motocykli WSK, jak również Sokoły z różnymi silnikami czy oldskulowe Harley Davidsony.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Najwięcej motocykli, z reguły po kapitalnym remoncie, było na stoisku OldtimerbazaR. Od razu dopowiemy, że ceny odremontowanych tu motocykli tanie nie były. Dla przykładu: Junak w kolekcjonerskim niemal stanie kosztował 32 tys. zł , Harley Davidson z 1931 roku 80 tys. zł, szwajcarski motocykl Condor z 1951 30 tys. zł, Royal Enfield 12 tys. zł, Zundapp (do uzgodnienia), Indian (do uzgodnienia), Motosacoche 250 z 1925 roku (30 tys. zł, do dalszej odbudowy).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Były też inne zadbane motocykle, w tym produkcji polskiej: WSK M06L 27 tys. zł, WSK Dudek (polski chopper, 29 tys. zł), Podkowa (do uzgodnienia), DKW (do uzgodnienia), MAP (do uzgodnienia).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Jak widać zabytkowe motocykle nie są tanie, ale znajdują coraz więcej nowych właścicieli, zaś kultowe Sokoły zaskakują nie tylko ceną zakupu, ale także sprawnością. Przypomnijmy, że modela 200- i 600 ccm dotarły na trzy tygodnie przed wybuchem II wojny światowej na szczyt Kasprowego Wierchu. Wyczyn na miarę Księgi Guinnessa nie został jednak odnotowany, a inż. Rudawski, miłośnik i konstruktor motocykli udowodnił solidność i moc polskiej myśli technicznej.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Firma JAP – legendarna wytwórnia silników żużlowych (1902–1930). Firma J.A. Prestwich & Co. Ltd (dzielnica Tottenham w Londynie) zaczynała od produkcji komponentów, a wkrótce silników spalinowych do motocykli i samochodów. Jednostki JAP słynęły z ogromnej wytrzymałości i mocy. Kultowy motocykl żużlowy JAP500 generował 45 KM przy 6000 obr./min. W tamtym czasie był bezkonkurencyjny.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Firma Conddor - Eduardo Scheffer wraz z bratem Julesem założyli fabrykę obrabiarek w małej szwajcarskiej miejscowości Courfaivre (1893). W 1904 roku zaczęli produkować rowery dla poczty i wojska. Nieco później, francuscy bracia, zaczęli myśleć o motocyklach. Pierwszy motocykl, bazując na rowerowej ramie, opracował Otto Fricker instalując dwusuwowy silnik o mocy zaledwie 1.5 KM. Następne były konstrukcje dwucylindrowe V2 o mocy 3- oraz 5 KM napędzane silnikami firmy Zürcher&Lüthioraz Moser.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Pierwszy motocykl z logo Condora wyposażono - w mechaniczną skrzynię biegów o 2 przełożeniach - tuż przed I wojną światową.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Motocykle były tak dobre, że armia szwajcarska (przed II wojna światową) złożyła zamówienie, stawiając warunek – mają być tak dobre i trwałe jak Zundapp czy BMW. Kolejnym zamówieniem dla Condor Werke AG, pod koniec II wojny światowej, był model z silnikiem typu bokser oraz napędem tylnego koła wałem Kardana.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Rok później Condor, przedstawił gotowy motocykl spełniający te wymagania - model oznaczony jako EC580; wersja cywilna oznaczona była C580, dla wojska nosiła symbol A580.
redakcja autoflesz.com