Były to dwa wyjątkowe dni, wypełnione niemal do granic możliwości. W pierwszym dniu padało, ale deszcze nie wypłoszyły gości, jednak liczba odwiedzających była zdecydowanie mniejsza. Pomimo złych rokowań na przejaśnienia, wszyscy czekali na wielką bitwę z Krzyżakami.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Bitwa z Krzyżakami jednak odbyła się wieczorem przy świetle reflektorów, a scena główna spełniła swoją rolę (zadaszona i odporna na wiatr) i tętniła życiem. W drugim dniu zupełnie odmienna pogoda: słońce, zapach gotowanych potraw, średniowieczne rzemiosło, kramy wystawców, turnieje, pokazy, zabawy dla dzieci i inne atrakcje trwały do późnego popołudnia.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Choć główna atrakcją drugiego dnia Jarmarku Cysterskiego była bitwa z Krzyżakami (w upale, z niespodziankami, pokazami i turniejami rycerskimi), to pokaz ptaków drapieżnych (sokoły, jastrzębie, pustułka amerykańska czy sowy) także przyciągały gości, sokolników, rodziców z dziećmi i wielu fotoreporterów z regionalnych mediów.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Dwie opiekunki Wiola i Marta ciekawie opowiadały o tych ptakach drapieżnych, a dzieci mogły się wreszcie dowiedzieć się, dlaczego używa się określenia "mieć sokoli wzrok" czy słyszeć jak sowa.*
*/ Z ptaków drapieżnych zdecydowanie najlepszy słuch ma sowa (szczególnie sowa płomykówka (łac. Tyto alba). Potrafi zlokalizować (usłyszeć) dźwięki nawet pod śniegiem pochodzące od myszy polnej.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Atmosferę tego wydarzenia tworzyli entuzjaści, skupieni w bractwach rycerskich (ruchach rycerskich), zaprawieni w wielu bitwach i pokazach, w całej Europie. Można było także zobaczyć, porozmawiać z przedstawiciele ginących zawodów.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com/ Drugi dzień rozpoczął się mszą św. w kolegiacie koronowskiej...
To była także doskonała okazja, by przenieść się w czasie, poczuć atmosferę średniowiecznego Koronowa, zobaczyć jak dawniej mieszkańcy, rycerstwo, radzili sobie bez telefonów, komórek, smartfonów czy laptopów (oczywiście bez elektryczności).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Bez dwóch zdań, warto tu przyjechać za rok, aby zobaczyć rycerzy, łuczników, rzemieślników, płatnerzy, kowali czy... dawne krawcowe bez maszyny do szycia.* Pokazy konne i widowiskowe rekonstrukcje historyczne wypełniły tereny przy ul. Klasztornej (tuż obok kolegiaty).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
*/ Maszyna do szycia, to nie jest konstrukcja przypisana do jednej osoby. Jej powstanie to wynik pracy wielu wynalazców. Pierwsze projekty i prototypy tworzyli m.in. Charles Fredrick Wiesenthal (1755) oraz Thomas Saint (1790). Pierwszą działającą maszynę zbudował w 1829 roku Barthélemy Thimonnier, a Elias Howe opatentował model z szyciem dwunitkowym w 1845 roku. Ostatecznie Isaac Merritt Singer udoskonalił konstrukcję i w 1851 roku stworzył najbardziej znaną i praktyczną maszynę oraz założył firmę Singer Corporation. /źródło: wikipedia.org, przeglad AI/
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Organizatorzy dziękują partnerom, sponsorom, licznym służbom, wystawcom, artystom, wolontariuszom oraz gościom. Razem... życzliwością i zaangażowaniem można dokonać więcej. Takie widowiska, jakże często są płatne, ale w Koronowie nadal wejście jest bezpłatne, a organizacja na medal.
Głównym organizatorem XXII Jarmarku Cysterskiego i Bitwy z Krzyżakami pod Koronowem (odbytego w dniach 1–2 sierpnia 2026 roku) był Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Koronowie we współpracy z Urzędem Miejskim w Koronowie.
redakcja autoflesz.com, obsługa własna