Sytuacja na rynku paliw przyprawia kierowców o ból głowy. Cena paliw, w obecnej sytuacji kryzysu zarówno na Bliskim Wschodzie, cieśninie Ormuz i Bab al-Mandab (Brama Łez) jest katastrofalna. Mimo zapewnień, że cena ON nie powędruje w niebotyczna granicę 10 zł, kierowcy nie wierzą w zapewnienia prezesa Orlenu i min. Motyki. Ale są pewne przesłanki do optymizmu...
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Czy to znaczy, że dostępność paliwa jest zagrożona?
Takie obawy przekazał niedawno Adam Sikorski, prezes zarządu Unimot. Tymczasem Orlen już zabezpieczył dostawy ropy naftowej i zawarł szesnaście nowych kontraktów z: Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu i Ameryki.
Warto przy okazji dodać, że czkawką odbija się kontrakt, zresztą niezrealizowany - za panowania prezesa Obajtka - choćby z Wenezueli na sumę 230 mln zł. Sprawę nieudolności b. prezesa opisał Financial Times. A b. prezes, jak zwykle mówi, że nic nie widział i nie ma sobie nic do zarzucenia.
Obecny prezes Orlenu Ireneusz Fąfara zapewnia, że dostawy ropy do Polski są realizowane na bieżąco i w pełni pokrywają ich zapotrzebowanie. Niestety, w obecnej sytuacji na rynku paliw nie ma szans na obniżenie cen ON i benzyn. Nawet w Stanach Zjednoczonych cena paliw poszybowały mocno w górę.
„Średnia cena galonu (niecałe 3,8 litra) oleju napędowego na stacjach benzynowych w Stanach Zjednoczonych wynosi obecnie 6,2694 dolara, co oznacza kolejny historyczny rekord" – poinformowało we wtorek Amerykańskie Stowarzyszenie Samochodowe (AAA).
Aczkolwiek rząd liczy iż, prezydent podpisze projekt ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Podpisanie tej ustawy przez prezydenta ma umożliwić kontynuację rządowego programu obniżki cen paliw (CPN).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ ceny paliw w jednej z najtańszych stacji przymarketowych CH Auchan w Bydgoszczy w dniu 15 września 2026 roku
Dostawy gazy – na razie – niezagrożone
PKN Orlen poinformował, że trwające od marca perturbacje z dostaw gazu skroplonego z Kataru ( katarska firma Qatar Energy) nie zagrażają w zasadniczy sposób płynności dostaw na polski rynek, gdyż dywersyfikacja pozyskiwania gazu z innych kierunków stała się faktem.
Przypomnijmy, że w W 2025 roku Katar odpowiadał za ok. 10 proc. zapotrzebowania Orlenu, a grupa korzysta również z dostaw LNG z innych kierunków: Stany Zjednoczone, Norwegia, Nigeria a także Trynidad i Tobago.
Dodajmy też, że gazociąg Baltic Pipe o przepustowości 10 mld m3 rocznie jest jednym ze źródeł dywersyfikacji dostaw gazu do Polski.
redakcja autoflesz.com
komunikaty prasowe PKN Orlen![]()