Podczas rosyjskiego ataku dronowego na Ukrainę doszło do "zdarzenia ok. 800 metrów od polskiej granicy" — przekazał Wirtualnej Polsce rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Dariusz Sienicki.
fot. Scott Peterson / Contributor / Getty Images/ dron Shahed 136 oznaczony w Rosji jako Gierań 2, po lewej dron wabik Gerbera - zdjęcie poglądowe...
Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka zapewniła, że po stronie polskiej nikt nie ucierpiał, ale alerty mogły spowodować zagrożenie wśród ludności. Co więcej, była rzeczniczka PiS Beata Mazurek wyraziła swoja dezaprobatę na „sianie paniki” – jak to określiła - wśród tamtejszej ludności.
Nad ranem w niedzielę (13 września) dron uderzył w jedną z ciężarówek znajdujących się niedaleko przejścia w Dorohusku, po ukraińskiej stronie - przekazał w rozmowie z Wirtualną Polską mjr Dariusz Sienicki.
W związku ze zdarzeniem, które miało miejsce ok. 800 metrów od granicy z Polską, czasowo wstrzymano pracę przejścia granicznego w Dorohusku.
- W tej chwili przejście graniczne Polski z Ukrainą w Dorohusku działa, a ruch między oboma krajami odbywa się normalnie — poinformował rzecznik.
- Barbarzyńskie ataki Rosji na przejście graniczne Ukrainy z Polską nie są jedynie kontynuacją jej ataków na nasze granice państwowe. To terror Putina, który "puka" bezpośrednio do drzwi UE i NATO - napisał w niedzielę szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha.
Kolejny incydent z użyciem drona jest badany przez służby Ministerstwa Obrony Narodowej.
redakcja autoflesz.com
Źródło: wp.pl