Wojna w Ukrainie, przybiera niespotykany dotąd obraz. Rakiety, tysiące dronów, w tym pociski balistyczne spadają na Kijów i inne miasta (infrastruktura krytyczna, szpitale, szkoły, a ostatni na ludność cywilną) w Ukrainie. Sytuacja jest patowa, bo agresor (Rosja) nie liczy się z zaskakująco dużą liczbą zabitych żołnierzy (po swojej stronie), a postępy w zdobywaniu nowych terenów są znikome. Putin nie dopuszcza jakichkolwiek opcji – nie tylko w sprawie pokoju, ale także ewentualnej porażki.
fot. Lew Shewtsow
Jakie są perspektywy prowadzenia tej, kolejnej , niepotrzebnej wojny? Putin, za wszelka cenę, będzie dalej prowadził działania wojenne. Dlaczego? Wielu analityków uważa, że wreszcie zaczął się bać o swoje życie. Wojna jest zatem parasolem ochronnym, choć mechanizm tego parasola już odmawia posłuszeństwa. Zawsze, gdy sytuacja zagrożenia ze strony ukraińskich sił narasta, zawsze pojawia sią straszak w postaci użycia broni jądrowej, taktycznej broni jądrowej przez Putina.*
*/ Taktyczna broń jądrowa to to ładunek nuklearny o mniejszej sile (zwykle od 1-10 kT).
Ale, w ostatnim wywiadzie dla magazynu Bild prezydent Finlandii Aleksander Stubb oświadczył, że Chiny kategorycznie zabroniły użycia takiej broni. Czy Putin bierze to pod uwagę? Tak! Musi, szczególnie jeśli chodzi o Xi Jinpinga, już niekwestionowanego przywódcy światowego formatu.
Putin prowadzi tę wojnę zgodnie z dawną doktryną KGB, strach jest czynnikiem obezwładniającym, także dla NATO i krajów sąsiadujących z Rosją. Polska także może być ofiarą kolejnego ataku (drony, rakiety, podpalenia czy atak terrorystyczny). Według prezydenta Finlandii dalsza eskalacja napięć czy szykowanie się do kolejnej agresji na kraj NATO są mocno ograniczone. Mobilizacja, którą ogłosił Putin (kolejne 400-600 tys. poborowych) już wymyka się spod kontroli. Młodzi nie chcą iść na front i uciekają się do różnych sposobów (np. masowa ucieczka do Gruzji, a ostatnio do Armenii).
Wołodymyr Zelenski także wypowiedział się ws. użycia przez Rosję broni nuklearnej. Owszem, taki scenariusz podpowiadali prezydentowi Rosji jego generałowie (choć nie wszyscy), ale Chiny - mówiąc kolokwialnie - twardo powiedziały o niedopuszczalności takiego kroku. Ponadto, technicznie nie jest to możliwe tylko przez jednego człowieka (z dostępem do kodów). Jak powiedzieliśmy Xi Jinpinga, przywódcę Chin Putin boi się bardziej niż zamachu na swoje życie, prezydenta Trumpa z kolei traktuje jak zabawkę.
Przypomnijmy, że po miesiącu względnego spokoju na Bliskim Wschodzie, Trump ponownie nakazał bombardowanie (wyspy Chark i Larak). Trump z kolei myśli, że może wszystko, nawet ogłosił się najlepszym prezydentem wszech czasów, tymczasem wierni jego opcji (niestety także atomowej w Iranie) odwracają się od niego.

Marek Aureliusz powiedział kiedyś, "[...] iż życie człowieka ma kolor jego wyobraźni. Nie tylko życie ludzkie podlega takiej zasadzie. Także życie państw, sojuszy. Gdy kończy się wizja, przestaje pracować motor rozwoju. Zasada ta działa z żelazną konsekwencją, determinują dzieje państw, narodów i ludzi". /Kurier Galicyjski, Marcin Romer/
Czy Władimir Putin o tym wie? Niedługo zejdzie z piedestału, być może stanie przed Trybunałem Karnym, a może zginie jak cesarz rzymski Kommodus.
redakcja autoflesz.com