Zamek Bierzgłowski, nawet dziś, stanowi interesujący przykład średniowiecznego budownictwa warownego na obszarze dawnego państwa zakonnego. Jadąc z Bydgoszczy do Torunia warto nadłożyć kilkanaście kilometrów, aby zwiedzić ten zamek, który obecnie jest Diecezjalne Centrum Kultury. Z Torunia do zamku jest zaledwie 20 km.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zamek Bierzgłowski - rozbudowa warowni po 1270 roku
Dziś trudno odpowiedzieć na pytanie kiedy zamek został wybudowany, z zegarmistrzowską dokładnością rzecz jasna. Wiemy natomiast, iż w tym miejscu był zalążek pruskiego grodu, który opanowali Krzyżacy - najprawdopodobniej - w 1236 roku. Przyjmuje się, iż już w 1263 r. istniały w tym miejscu mury i podpiwniczenia. Gdy na zamku w 1270 r. osiadł komtur krzyżacki Arnold Kropf rozpoczęła się intensywna rozbudowa obiektu warownego. Nawet dziś obchodząc dookoła obiekt nietrudno zauważyć resztki fosy, dawne ruiny zabudowy, całkiem spory teren z zabudowaniami gospodarczymi i park z cisami (mają ponad 150 lat).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Komtur Arnold Kropf nakazał rozbudowę tej warowni, a jego następcy także dołożyli starań, aby gród warowny do II poł. XV wieku był siedzibą konwentu i pełnił ważną rolę administracyjną i militarną.
Pomimo wielu zniszczeń dokonujących się na przestrzeni dziejów, w ostatnich latach, zaadaptowania go na potrzeby Diecezjalnego Centrum Kultury - nie zatracił swojego pierwotnego charakteru, trwale wpisując się w krajobraz regionu. Wiemy też, że obecny właściciel otrzymał dofinansowanie z Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej, ze środków Republiki Federalnej Niemiec.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pierwotnie zamek miał plan nieregularnego pięcioboku umiejętnie wkomponowanego w topografię terenu, a zespół obronny składał się z zamku właściwego i usytuowanego od północy przedzamcza. Zamek właściwy otoczony był parchamem* oraz podwójnymi murami pomiędzy którymi wykopano fosę. Wjazd na dziedziniec prowadził od północy. Dziś wygospodarowano tu mały parking, zaś ten większy znajduje się po przekroczeniu bramy oznaczonej znakiem D-18 (parking).
*/ Parcham w zamku to inaczej międzymurze lub zwinger, czyli wolna, płaska przestrzeń i pas terenu położony pomiędzy głównym murem obronnym a dodatkowym, niższym murem zewnętrzny...
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
"Zamek do 1415 r. był siedzibą konwentu o bardzo dużym znaczeniu administracyjnym oraz militarnym. Jednak już pod koniec XIV w. jego ranga znacznie spadła na rzecz szybko rozwijającego się Torunia" – czytamy na stronie zabytek.pl
Po przegranej przez Krzyżaków bitwie pod Grunwaldem (1410) bierzgłowski zamek na krótko został zajęty przez wojska polskie. Jednak już 11 października odzyskał go dla zakonu marszałek inflanckich Kawalerów Mieczowych Bern von Havelmann. Po rozwiązaniu komturii (1415) zamek stał się siedzibą prokuratora podlegającego komturowi toruńskiemu. W czasie wojny trzynastoletniej warownia ponownie zostaje zajęte przez wojska polskie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ostatnim komturem bierzgłowskiego zamku był Engelharda Kirsau. Podczas wojny trzynastoletniej wojska Związku Pruskiego w lutym 1454 r. zajmują zamek, gdyż w obliczu klęski pod Chojnicami istniało ryzyko ponownego objęcia warowni przez zakon.
Być może dlatego król Kazimierz Jagiellończyk postanowił twierdzę zburzyć, ale rozkazu nie wykonano. Krzyżacy ponownie zajęli zamek. Na stałe zamek znalazł się w rękach polskich pod koniec wojny w 1466 roku; jego rezydentem zastał Jan Czigenhalz.*
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Osiem lat później toruńscy rajcy postanowili wykupić zamek. Od 1520 r. stała się on własnością Torunia z prawem do dziedziczenia. Były to czasy niestabilne militarnie i politycznie. Dwa lata później wybuchł wielki pożar, a jego wartość obronna spadła. Po królewskich egzekucjach (1570 r.) starostą na zamku zostaje Jan Oleski z Ostrowitego. Nie na długo, bo dwa lata później mieszczanie odzyskują zamek spłacając Oleskiego, który staje się ich własnością.
*/ Zgodnie z postanowieniami II pokoju toruńskiego z roku 1466 Bierzgłowo wraz z całą Ziemią Chełmińską powróciło do Polski wchodząc w skład tzw. Prus Książęcych. Zamek stał się siedzibą starostów królewskich. W roku 1520 król Zygmunt I oddał Bierzgłowo w zarząd Radzie Miejskiej Torunia w zamian za zamek w Świeciu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pożary niweczą sen o militarnym znaczeniu zamku
Kolejne pożary mają miejsce w 1580- i 1590 roku; zamek został poważnie zniszczony, popada w ruinę aż do końca XVII wieku. W 1769 roku Zamek Bierzgłowski został zajęty przez wojska konfederatów barskich, co doprowadziło do potyczki z siłami rosyjskimi i zbrojnymi z Torunia. Wydarzenie to przyniosło poważne zniszczenia wiekowej warowni. Zamek nadal niszczeje, późniejszy pożar (1782) prowadzi obiekt do stanu ruiny umocnionej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Okres odbudowy zamku
Czas odbudowy nadchodzi, gdy zamek trafia w ręce nowego właściciela. W 1860 r. zostało odbudowane skrzydło południowe w formach neogotyckich (z dodatkowym piętrem) i wieżą bramna. Co ciekawe, zburzono kaplicę, a na jej miejscu wzniesiono budynek gospodarczy.
Okres planowanych remontów i modernizacji zamek przechodzi w okresie rządów pruskich. W 1911 roku przeprowadzono rekonstrukcję obiektu (w tym także spalonych elementów kompleksu) wg koncepcji Conrada Steinbrechta (niemiecki architekt i konserwator, opiekun zamku w Malborku). Rozebrano wtedy ścianę wewnętrzną kapitularza i zastąpiono ją nową o konstrukcji szkieletowej, dawny kapitularz zamieniono na kaplicę, zaś zrekonstruowany przed I wojną światową refektarz ozdobiono malowidłami. W skrzydle południowym urządzone pokoje rezydentów (gości).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zamek został przejęty w 1929 r. przez kurię biskupią diecezji chełmińskiej, która kontynuowała budowę skrzydła zachodniego oraz remont pozostałych. Po siedmiu latach prac remontowych dokonano uroczystego otwarcia Domu Rekolekcyjnego. Niestety, plany dalszego inwestowania przerwano z powodu rozpoczęcia II wojny światowej. Niemiecki okupant utworzył tu Dom Opieki Społecznej. Już w 1994 r. powrócono do przedwojennych planów rozbudowy, a budynki ponownie zajęła kuria toruńska.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zamiast zakończenia
Pomimo tragicznych losów i zawirowań wojennych zamek w Bierzgłowie należy do najlepiej zachowanych krzyżackich obiektów obronnych na terenie Polski. Na podzamczu do najciekawszych pozostałości mających średniowieczny rodowód należą wieża bramna budynek przy murze wschodnim oraz baszta w narożniku północnym. Na zamku właściwym szczególną uwagę zwraca brama wjazdowa. Zbudowana z ciosanego granitu i cegły posiada dobrze zachowany ostrołukowy portal. Umieszczone są na nim: pochodząca z około 1300 roku ceramiczna płaskorzeźba przedstawiająca trzech rycerzy oraz częściowo zachowana inskrypcja.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
O tym niewielu wie
Dziś zamek można nie tylko zwiedzać, tutejsza kuchni prowadzona przez utalentowane gospodynie i z przychylnością zamkowego kapelana, zamienia się w restaurację. Co prawda nie ma tu wybory jak w innych tego typu restauracjach, ale goście nie będą niezadowoleni. Dla przykładu gęś, z zasmażaną kapustą czy jesiotr w potrawce zadowoli podniebienia gości.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Obowiązkowo trzeba też zobaczyć kaplicę, niby skromna, stylowa, ale ma wszystko co jest potrzebne do celebrowania mszy św.- nawet z udziałem kilku księży (są nawet organy). Dawny refektarz na piętrze, po remoncie, wykorzystywany jest na większe uroczystości (wesela, I Komunia św. stypy, spotkania biznesowe, etc.) Wspomniane wcześniej pokoje, ładnie urządzone z łazienką (bez telewizora) zaskoczą nawet wymagających gości.
redakcja autoflesz.com
Źródło: zabytek.pl, informacja o Zamku Bierzgłowskim