O tym, że chińskie auta elektryczne i hybrydowe wpłynęły na europejski firmament jak tsunami, wiedzą już chyba wszyscy. Nie wszyscy jednak są przekonani do chińskiej techniki, która latami ewoluowała, a inżynierowie wielu koncernów z Kraju Środka podpatrywali, ulepszali, a nawet kopiowali najlepsze samochody z Europy i Stanów Zjednoczonych. Dziś są nie do zatrzymania, a pokaz siły i techniki mieliśmy na niedawno zakończonych Międzynarodowych Targach Poznańskich. Dziś jednak chcielibyśmy przedstawić model Omoda 9 Hybrid AWD, który ceną, możliwościami, a przede wszystkim wykończeniem detali już przyćmił wypasione modele Audi, Volkswagena, a nawet Toyoty i Hyundaia.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Test nowej Omody 9 PHEV z napędem 4x4 jest inny niż zwykle, gdyż zawiera wady i zalety jednego z najlepszych SUV-ów koncernu Chery, do tego w zaskakująco luksusowym kamuflażu Universal Gray (szary, metalizowany lub matowy). Nasz oceniany model wyglądał jakby pokryto elementy karoserii ochronną folią PPF. Wiele osób zwracało na to uwagę, jak również na wyjątkową kreskę nadwozie, zaprojektowaną pewnie przez Wolfganga Eggera z podpisem samego Steve'a Eum.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Musimy od razu powiedzieć, że koncern Chery, który jest właścicielem Omody, Jaecoo czy Exlantisa nie podaje nazwisk głównych stylistów odpowiedzialnych za projekt. Nadrabiamy to przeoczenie...
Nie jest tajemnicą, że wielu znanych stylistów BMW, Grupy Volkswagena czy Giugiaro zostało zakupionych przez gigantów chińskiej motoryzacji. To nie jest problemem, bo podobnie (kilkanaście lat temu) zrobił to koncern Hyundai i jego córka KIA (przypomnijmy tylko Petera Schreyera). Dziś dla chińskich koncernów pracują (pracowali) tacy styliści jak: †Peter Horbury i Stefan Sielaff (dla koncernu Geely), Andreas Deufel (Chery) , Wolfgang Egger (Omoda & Jaecoo) czy Steve Eum, dyrektor kreatywny, wiceprezes i dyrektor generalny ds. designu koncernu Chery.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Finanse i technologie nie są przeszkoda dla chińskich koncernów, podobnie jak pierwiastki ziem rzadkich do produkcji silników elektrycznych i baterii hybrydowych nowego typu. Dlatego koncern Chery może sobie pozwolić na najlepszych stylistów.*
*/ Kluczowi projektanci koncernu Chery:
- Steve Eum (Global Chief Design Officer): amerykański projektant, który objął stery po Kevinie Rice. Wcześniej pracował dla koncernu General Motors oraz południowokoreańskich marek, wnosząc doświadczenie w tworzeniu globalnych bestsellerów.
- Kevin Rice: brytyjski projektant, który wcześniej zarządzał designem Mazdy w Europie i pracował dla BMW (odpowiadał m.in. za nadwozie serii 4). W Chery kierował europejskim centrum R&D od 2018 do 2020 roku, zanim przeszedł do Pininfariny.
- James Hope: były projektant Forda i General Motors, który dołączył do Chery w 2012 roku. Odegrał kluczową rolę w stworzeniu języka projektowego, który pozwolił marce odejść od kopiowania zachodnich wzorców na rzecz własnej tożsamości.
- Hakan Saracoglu: doświadczony stylista z Porsche (pracował m.in. nad modelami 918 Spyder i Cayman), który od 2013 roku kierował centrum projektowym w Szanghaju. Jego zespół skupił się na poprawie proporcji i jakości wizualnej SUV-ów z serii Tiggo.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Planujemy jeszcze porównanie nowej Omody 9 Hybrid z bestsellerem Toyoty C-HR+, choćby pod względem parametrów technicznych, mocy silnika czy wykończenia wnętrza.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ podwójna osłona przeciwsłoneczna z Alcantary...
Wnętrze
Omoda jest autem klasy premium i już stanowi zagrożenie dla takich marek jak Audi, BMW, Porsche czy Mercedes-Benz. Dlatego zwracamy uwagę na solidnie wykończone wnętrze z bardzo dobrymi materiałami. Dla przykładu skóry na fotelach i desce rozdzielczej są (jak najbardziej) ze skóry naturalnej. Dziś nawet Audi, Mazda czy Renault idzie na skróty i proponuje... sztuczna skórę i materiały z recyklingu. W medialnym obiegu brzmi to dobrze, ale konserwatywni użytkownicy sprawdzonych marek mogą mieć inne zdanie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Cały system wnętrza (podobno) inspirowany jest minimalizmem i estetyka haute couture.*
*/ To elitarne, luksusowe krawiectwo tworzone ręcznie na indywidualne zamówienie w paryskich atelier. Charakteryzuje się unikatowością, najwyższą jakością materiałów, setkami godzin pracy nad jednym projektem oraz precyzyjnymi przymiarkami. Haute couture to nie tylko moda, ale dzieła sztuki, często awangardowe, prezentowane jako wizja projektanta, a nie masowy produkt.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Znów brzmi pięknie, jak słynna filozofia projektowania Takumi przypisana do elitarnego Lexusa.
Kolejny przykład rozwiązań znanych w autach luksusowych – fotele z masażem, do tego z uchylonymi oparciami tylnych siedzeń, pełną elektryką i klimatyzacją dla pasażerów okupujących tylną kanapę. To rozleniwia pasażerów, ale kierowcy daje tak potrzebny komfort na długie trasy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ciekawostką jest tu także podwójna osłona przeciwsłoneczna, którą pokazała nam właścicielka tego SUV-a. Rozwiązanie niby proste, typowo manualne, ale po odgięciu pierwszej osłony (także skóra Nappa) na szybę kierowcy mamy jeszcze drugą osłonę... tradycyjną. O tym, że właścicielka a ma komfort używania panoramicznego lusterek z LED-owym podświetleniem tylko przypominamy.
Wyświetlacz HUD z podstawowymi danymi wyświetlanymi na szybie, ma jeszcze proste komunikaty nawigacji. Na pokładzie Omody mamy fabryczny GPS, ale z możliwością wgrania systemu Android naszego smartfona.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Nowatorski jest także system audio firmy Sony, który ma aż 14 głośników, w tym głośnik szerokopasmowy w zagłówku kierowcy. Nagłośnienie działa perfekcyjnie, jak studiu nagraniowym; warto przy okazji posłuchać lirycznej ballady Soldier of Fortune frontmana Deep Purple Davida Coverdale'a. Klasa sama w sobie!
O podświetlaniu ambientowym, zamykaniu drzwi z charakterystycznym kliknięciem, otwieraniu bagażnika w sytuacji zajętych rąk, czy gigantycznych kołach z oponami Michelin ePrimacy 245/50R20 (z 23 tygodnia 2025 roku, ale produkowanymi w Chinach) tylko informujemy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Warto jeszcze podkreślić dbałość o takie imponderabilia jak podgrzewana przednia szyba, która rozmraża śnieg i lód zimą szybciej niż gra na gitarze basowej Keanu Reeves, bohater kasowej serii John Wick (tak John jest także muzykiem). Co ciekawe, nawet w słońcu nie widać mikroskopijnych, wtopionych w szkło paciorków elektrycznych. Nie pytaliśmy o cenę ewentualnej wymiany szyby, ale musi być odpowiednia do statusu marki.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Elementy bezpieczeństwa
Dobrze zestrojone zawieszenie, responsywna charakterystyka nastawiona na komfort, a przede wszystkim kamery dookólne pokazują nawet sposób parkowania na przysłowiowe żyletki.
Jak nam powiedziała pani Agnieszka, właścicielka, elektronika jest bardzo zaawansowana, dla przykładu manewr parkowania można powtórzyć, ale z opcją wyjazdu... po tym samym torze. Bardzo przydatna funkcja na parkingu małych rozmiarów.*
*/ System kamer 540 st., oprócz standardowego widoku 360 na monitorze, system ten oferuje obraz podwozia (tzw. przezroczysta maska), co ułatwia manewrowanie i omijanie przeszkód.
Warto tu dodać system monitorowania zmęczenia kierowcy DMS, system znany choćby z Lexusa, czy funkcję zapobiegania wtórnym kolizjom - system aktywowany po pierwszym zderzeniu, aby zmniejszyć ryzyko kolejnego uderzenia. Jak działa w praktyce nie wiemy, bo powiedzieliśmy już na wstępie, iż SUV ma dopiero 8 tys. km i nigdy nie uczestniczył w żadnym zdarzeniu drogowym. Zatem, albo kierowca jest uważny, albo system i kierowca polubili się nawzajem, jak słynne papużki nierozłączki Agapornis z Afryki.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Otwieranie pokrywy silnika jest ciekawie rozwiązane. Nie trzeba tu szukać zamka, brudzić rąk czy ciągnąć cięgna dwa razy, jak w BMW...
Zużycie energii, paliwa
Cóż, wielu nie uwierzy, że SUV ma według danych fabrycznych aż 537 KM. I będą mieli rację. Niemniej, napęd hybrydowy składający się z jednego silnika spalinowego 1.5 T-GDi i trzech elektrycznych ma moc systemową – wg producenta 537 KM. Niestety to nie jest tak, gdyż mocy wszystkich jednostek nie dodaje się liniowo. Wprawdzie ważna jest moc na kołach, ale tego jeszcze nie sprawdziliśmy, dlatego posiłkuję się wynikami z już przeprowadzonych testów na hamowni; wynik i tak zachęcający 420-480 KM. Wynik przyspieszenia od 0-100 km/h wynoszący 4,9 s jest realny, a moment obrotowy 650 Nm powoduje szybsze bicie serca i odpływ złego cholesterolu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
A jak zużycie energii wygląda w praktyce?
Pani Agnieszka, właścicielka potwierdziła (na podstawie eksploatacji od września ubieglego roku), że:
- w trybie elektrycznym można przejechać ok. 100-110 km, zimą przy b. niskich temperaturach zasięg spada;
- średnie zużycie energii wynosi 21,8 kW;
- średnie zużycie paliwa Pb 95 6,7 l/100 km;
- czas ładowania akumulatorów hybrydowych z gniazdka (nocna taryfa) 6-8 godz. od 30-100 proc. (ładowanie AC mocą 66 kW).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Gwarancja – imponująca
Omoda 9 Hybrid PHEV zapewnia gwarancję:
- Na akumulator trakcyjny (wysokiego napięcia - HV) w wersjach hybrydowych/elektrycznych – 8 lat lub do 160 tys. km przebiegu. Producent gwarantuje, że w tym okresie pojemność baterii nie spadnie poniżej 75 proc;.
- Czy jest to szczyt marzeń? Niekoniecznie. Toyota C-HR + radzi sobie z tym tematem nieco lepiej – standardowa gwarancja 5 lat lub 100 tys. km lub system Toyota Relax aż do 10 lat, pod warunkiem regularnego serwisowania i zaliczenia pomyślnego testu układu hybrydowego w ASO;.
- Akumulator rozruchowy (12V, umieszczony w prawej wnęce bagażnika) – zwykle podlega standardowej gwarancji na części zamienne, która w przypadku Omoda & Jaecoo wynosi 2 lata bez limitu kilometrów;
- Dodatkowo, Omoda oferuje 7-letnią gwarancję (do 150 tys. km) na główne podzespoły mechaniczne;
- Omoda 9 w Polsce objęta jest 3-letnią gwarancją na powłokę lakierniczą. Dodatkowo producent zapewnia 12-letnią ochronę przed perforacją korozyjną.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Gwarancja – imponująca
Przeciwnicy chińskich samochodów podnosili problem braku magazynu części zamiennych, drogie przeglądy gwarancyjne, wysokie ceny części zamiennych.
Tak było na początku, gdy auta chińskie wjeżdżały do polskich salonów (wtedy w budowie). Obecnie klienci mogą liczyć na 24-godzinną dostępność części z centralnego magazynu, pomoc drogową oraz samochód zastępczy w razie awarii lub wydłużonej naprawy. Jest coraz lepiej, a nowi właściciele mają zapewniony łatwy dostęp do przeglądów, napraw gwarancyjnych i pogwarancyjnych.
Czy przeglądy gwarancyjne są drogie? Też tak myśleliśmy, ale doradcy w salonie Omody w Bydgoszczy dementują te obawy. Podobnie, tych obaw nie potwierdza właścicielka testowanej Omody 9 AWD Hybrid PHEV. Dla przykładu koszt pierwszego przeglądu gwarancyjnego dla samochodów Omoda w autoryzowanym serwisie (ASO) wynosi zazwyczaj ok. 1100–1300 zł brutto.
Wady - cóż, z zaskoczeniem przyjęliśmy opinię pani Agnieszki: Zakochałam się w tym modelu, a niemal wszystkie niedociągnięcia wynikały z mojej niewiedzy, bo nie przeczytałam do końca instrukcji obslugi.
Rozumiemy to, bo James Bond, Agent Jej Królewskiej Mości dostał od Q instrukcję obsługi do Aston Marina, była gruba jak pączek, więc rzucił nią i z piskiem opon odjechał!
Jednak w końcu udało się wyciągnąć potknięcia, do których należy zaliczyć:
- klamki kasetowe, zastosowane po raz pierwszy zastosowane w modelach Tesli. Powiedzmy szczerze, kilku producentów powieliło ten niby detal. W razie pożaru, interwencji straży pożarnej nie odblokowują się, co stanowi zagrożenie dla kierowcy i pasażera. Nowa Toyota C-HR + zdecydowanie odrzuciła tę koncepcję projektowania.
- systemy głosowe "Hej, Omoda" nie zawsze są zrozumiałe dla komputera pokładowego, ale większość funkcji jak: ustawienie temperatury np. na 16 st. C, zamknięcie okna panoramicznego, czy funkcja ustawienia masażu działają prawidłowo.
- ściąganie na prawą stronę przy gwałtownym przyspieszaniu - głownie dotyczy to napędu na jedną oś, a problem wyhaczyli internauci na forum Omody
Ocena pani Agnieszki: 5,95 w skali od 1-6
Podsumowanie
Projektanci Omody 9 Hybrid zaprojektowali tego SUV-a tak, aby przyćmił konkurencję. Wsiadając po raz pierwszy do tego SUV-a, podczas testów drogowych w Modlinie (głównie na torze przeszkód i płycie poślizgowej), podobnie jak inni dziennikarze, byłem zaskoczony tym autem, możliwościami w terenie, trakcją, zachowaniem na płycie poślizgowej. Dziś zdania nie zmieniam, choć niedowiarków ws. poprawności i zalet tego SUV-a nie przekonam. Cena, znacznie niższa niż u konkurencji, też robi wrażenie, ale to może być za mało dla konesera zakochanego w Audi, Porsche czy BMW.
Musimy pamiętać, że chińskie elektryki, auta hybrydowe to jeszcze nowość na naszym rynku, która już znalazła nabywców chcących być bardzo dobrze obsłużonych w polskich salonach i skorzystać z naprawdę dobrej promocji. Druga sprawa to akumulatory hybrydowe, nadal nie ma przełomu zapewniającego szybkie ładowanie, a utrata zasięgu w niskich temperaturach jest nadal widoczna, a o wysokiej cenie nowego kompletu należy pamiętać (jak o pierwszym śniadaniu). Nadal chińskie koncerny nie montują w najnowszych modelach np. baterii BYD typu BLADE II generacji, która może istotnie zrewolucjonizować ten rodzaj napędu.
Jest jeszcze kwestia rynku wtórnego, za wcześnie mówić o rezydualnej utracie wartości. Można natomiast śmiało mówić o anatomii piękna, kresce nadwozia, która w przypadku nowych stylistów zatrudnionych w największych koncernach motoryzacyjnych Kraju Środka robi - mówiąc kolokwialnie - dobrą robotę.
Opierając się na dotychczasowej analizie aut z rynku chińskiego, rażąco niesłusznej opinii o słabej jakości i niskim prestiżu, możemy powiedzieć, że Europa znów przespała okres nowego trendu w motoryzacji - elektromobilności (i dostępie do pierwiastków ziem rzadkich). Jak długo potrwa zauroczenie autami z Chin tego nawet nie wie prezydent Trump, ale nowości z takich koncernów jak: Chery (Omoda & Jaecoo, Exlantis), BYD, MG, GAC czy Gelly już zdobyły nowych fanów.
- przeczytaj także:
Skrócona opinia właścicielki, pani Agnieszki
- Jeżdżę Omoda 9 już jakiś czas i z perspektywy codziennego użytkowania mogę powiedzieć jedno – to auto naprawdę robi robotę. Przestrzeń to jego ogromny atut. Dla naszej rodziny (dzieci 9–11 lat + dwa psy) jest po prostu idealnie. W środku jest dużo miejsca, każdy ma swoją strefę komfortu, a tylna kanapa spokojnie ogarnia dzieci i „czworonożnych pasażerów” bez ścisku. Plus za masaż w fotelach dla kierowcy i pasażera oraz klimatyzowane/ podgrzewane wszystkie fotele - łącznie z tylną kanapą.
- Szczegół - brak podziału podłogi przed tylna kanapą, co daje komfort 5 pasażerowi który siedzi na środku naprawdę komfortowo.
- Bagażnik może nie jest gigantyczny, ale jest bardzo ustawny i pakowny – ma płaski rant, co mega ułatwia wkładanie rzeczy (szczególnie przy codziennym użytkowaniu i pakowaniu wszystkiego „na szybko”).
- Jeśli chodzi o napęd i dynamikę – auto jest naprawdę żwawe. Przyspieszenie jest płynne a nawet powiedziałabym ze wciska w fotel jak trzeba, więc wyprzedzanie czy włączanie się do ruchu jest bezproblemowe i daje poczucie pełnej kontroli.
- Co ważne – cisza podczas jazdy. Silnik praktycznie nie jest słyszalny w trybie elektrycznym, a odzywa się dopiero przy pracy na benzynie – i wtedy brzmi przyjemnie, bez irytującego hałasu.
- Plusem jest codzienna ekonomia użytkowania. Ładuję auto z gniazdka 230 V w nocy ( średnio raz na 3 dni przy stałych obowiązkach w tygodniu) i przy normalnym trybie dnia (praca, szkoła, zakupy, zajęcia dodatkowe) praktycznie jeżdżę bez tankowania. Spokojnie do około 100 km na jednym ładowaniu, co w praktyce oznacza, że na co dzień korzystam głównie z trybu elektrycznego.
Na duży plus zasługują też systemy bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy. Auto naprawdę „myśli razem z Tobą”:
- ostrzega o braku skupienia i rozproszeniu;
- pilnuje pasa ruchu;
- reaguje na zbliżające się obiekty;
- potrafi nawet rozpoznawać, czy to duży samochód, osobówka czy pieszy.
To daje ogromne poczucie bezpieczeństwa – szczególnie przy jeździe z rodziną i dwoma psami.
Podsumowując – trudno się tu do czegoś przyczepić. Omoda 9 to bardzo przemyślane auto: przestronne, wygodne, dynamiczne, a przy tym oszczędne i nowoczesne. Świetny wybór dla aktywnej rodziny, która chce mieć komfort, technologię i spokój na co dzień.
redakcja autoflesz.com
