O fizycznych (analogowych) przyciskach w samochodzie stało się na tyle głośno, że producenci, przynajmniej ci najważniejsi, postanowili pozostawić je w nowych modelach aut. Teraz, w okresie prześcigania się w digitalizacji, nawet szefowie Mercedesa mówią, że ten kierunek jest błędem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zarówno eksperci, jak i klienci nowych samochodów bardzo krytycznie odnieśli się do digitalizacji niemal wszystkiego, co kierowca ma do dyspozycji na panelu przednim.
Do podobnych wniosków odniósł się także szef Mercedesa. Brak fizycznych przycisków i zastępowanie prędkościomierza, obrotomierza tabletem – nawet dla pasażera – to przegięcie, mogące wpłynąć na problemy podczas podróży.
„(...) branża jako całość być może posunęła się trochę za daleko", jeśli chodzi o digitalizację – powiedział Ola Kallenius, szef Mercedes-Benz
W podobnym tonie wypowiedział się Thomas Schafer, szef Volkswagena. Główny projektant Volkswagena Andreas Mindt także przyznał, że zastąpienie fizycznych przycisków dotykowymi ekranami było błędem.
Konstruktorzy Hyundaia także przyznali, że całkowite przeniesienie sterowania do ekranów dotykowych nie spotkało się z dobrym przyjęciem klientów.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Fizyczne przyciski ważne dla bezpieczeństwa
W 2025 r. Euro NCAP poinformowało, że od stycznia 2026 r. w nowych zasadach ocen stosowanie fizycznych przycisków może przełożyć się na wyższą ocenę bezpieczeństwa. Jest to odpowiedź na krytykę m.in. likwidowania przez niektórych producentów dźwigni kierunkowskazów czy wycieraczek.
Czy to dobry kierunek? Z pewnością tak, bo nie wszyscy kierowcy chca mieć wodotryski w swoich samochodach. Ponadto to stwarza problemy przy serwisowaniu samochodów. Dziś, coraz mocniej widać potrzebę serwisowania aut przez elektronika albo elektromechanika. Unia Europejska także przychyla się do nowego trendu tj. naprawy sprzętu audio-wideo, jak również elektroniki samochodowej, a nie kupowania nowego.
redakcja autoflesz.com
Źródło: Bloomberg