Od piątku do niedzieli Miko Marczyk i jego pilot Szymon Gospodarczyk będą w Walii ścigać się w przedostatniej rundzie rajdowych mistrzostw Europy. Załoga Orlen Team jest w dobrej formie i liczy na sukces.
fot. materiały prasowe
Marczyk i Gospodarczyk mają za sobą podium w Rajdzie Polski oraz świetny występ w Rajdzie Barum, gdzie zajęli czwarte miejsce. Rali Ceredigion w Walii jest zwieńczeniem bardzo intensywnego okresu, w którym Polacy awansowali na trzecie miejsce w mistrzostwach Europy.
fot. materiały prasowe
Organizator Rali Ceredigion przygotował dla zawodników dosyć oryginalny harmonogram. W piątek 4 września po godzinie 20:00 czasu polskiego odbędą się bowiem dwa przejazdy miejskiego superoesu Aberystwyth, ale to nie będzie koniec emocji tego dnia. Następnie bowiem zawodnicy pokonają dwa prawdziwe odcinki — Elerch i Blaenmelindwr. Oznacza to nocne ściganie po trudnych, walijskich asfaltach — coś, czego w harmonogramie jeszcze nie było. Łącznie na zawodników czeka 16 odcinków specjalnych o łącznej długości 191 kilometrów. A to wszystko w mieszanych, typowo brytyjskich warunkach atmosferycznych.
fot. materiały prasowe
- Kluczową rolę będzie odgrywał odpowiedni dobór opon oraz odnajdywanie się w warunkach, które cały czas mogą się zmieniać — powiedział Miko Marczyk.
Do rywalizacji zgłosiły się 133 załogi, z czego 14 skorzysta z samochodów kategorii Rally2. O najwyższe lokaty zmierzą się ze sobą czołówka mistrzostw Europy oraz kilka mocnych brytyjskich załóg, m.in. były fabryczny kierowca z WRC Kris Meeke.
Źródło: materiały prasowe
fakt.pl![]()