Nie jest dobrze, każdy kierowca o tym wie. Nie wie jednak, czy cena ON przekroczy niebotyczna granicę 10 zł. Minister energii Miłosz Motyka odniósł się do obaw kierowców w niedawnym wywiadzie w TVP.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Według analiz w najbliższym czasie stawka za litr paliwa nie przekroczy progu 10 zł. Rząd deklaruje również podjęcie wszelkich działań, aby zapobiec gwałtownemu wzrostowi rachunków za paliwo ( w tym gazu) w kolejnych latach.
Kolejne dni przynoszą coraz to większe podwyżki na stacjach benzynowych. W niektórych miejscach litr benzyny 95 kosztuje już niemal 8 zł/litr, a oleju napędowego około 8,79 zł (i więcej). Eksperci ostrzegają, że skala wzrostów może być jeszcze większa.
Jednym z powodów gwałtownego wzrostu cen jest zakończenie obowiązywania programu Ceny Paliwa Niżej. Program przestał działać 1 września. Obniżony VAT na wybrane paliwa wygasł wraz z początkiem miesiąca, a powrót do poziomu 23 proc. zwiększył ceny detaliczne o ponad złotówkę. Dziś cena baryłka ropy Brent kosztowała 99,92 dol./ baryłkę (wzrost o 0,54 proc.), a działania wojenne na Bliskim Wschodzie pokazują nieskuteczność polityki Donalda Trumpa.
Pytany w TVP Miłosz Motyka, czy ceny paliw w Polsce mogą przekroczyć 10 zł za litr, odparł: – Dzisiaj takiej analizy nie ma. I analitycy też tego nie przewidują. To jak się rozwinie kryzys na Bliskim Wschodzie jest niewiadomą, ale w przyszłości najbliższej takiego zagrożenia nie ma. Natomiast ceny paliw w Polsce są wysokie – powiedział.
redakcja autoflesz.com
Źródło: wywiad M. Motyki dla TVP